Fani muzyki reggae zawitali w ostatni wtorek w Olecku. O godzinie 18:00 miał odbyć się w kinie koncert zespołu Natural Dread Killaz. Przy zakupie biletów, przybyli dowiedzieli się, że koncert opóźni się o półtorej godziny. Gdy ponownie przyszli o 19:30 czekała ich kolejna niemiła informacja: koncert odbędzie się dopiero o 21:00 lub zwrot pieniędzy za bilety i z koncertu nici. Fani mieli zdecydować i oczywiście postanowili czekać do godziny 21:00 na koncert ulubionego zespołu.
Następnie zjawił się zespół, sala wypełniła się radosnym tłumem. Mimo niskiej temperatury za oknem, w kinie czuć było jamajskie klimaty pełne słońca. Niestety zespół miał drobne problemy techniczne, ale dzięki fantastycznej publiczności udało się zagrać koncert. Po wystepie, znalazł się czas na spotkanie z fanami, autografy i zdjęcia.
Myślę jednak, że organizowanie koncertu muzyki reggae w kinie nie jest najlepszym pomysłem. Przy takiej muzyce nie da sie usiedzieć w miejscu, bo nogi same rwą się do tańca i zabawy, a na to w kinie było ciut za ciasno.
Mimo wszelkich trudności, publiczność uważa, że koncert udał się. A ci, którzy chcieli się bawić, poradzili sobie nawet w ciasnym kinie. Teraz pozostaje nam czekać na koncert grupy Natural Dread Killaz w Ełku.

